Zaradna wdowa

Witajcie nie pisałem kilka dni bo w obliczu morderstwa prezydenta Adamowicza moje problemy znacznie zmalały. Cześć jego pamięci niech odpoczywa w pokoju .

Dzisiaj tylko kilka życiowych przemyśleń. Nie dawały mi spokoju słowa Pani prokurator co ona miała w tych aktach na mnie …Wtedy wróciłem pamięcią do czerwca 2014 roku ,wtedy zaprosiła mnie do siebie do domu na kawę moja dobra znajoma również nauczycielka . Bywałem u niej już wcześniej ,był okres że mi się podobała , zawsze miła-proszę siadaj kawka,dobre ciasteczko z rodzinnej cukierni, wiedziała jak dotrzeć do męskiego ego .Ale wtedy w czerwcu 2014 roku  nie była sama. Jak wszedłem do środka jej domu zauważyłem tam znanego mi policjanta z miejscowej komendy. Co on tu robi pomyślałem… Wówczas przypomniałem sobie słowa  mojej koleżanki –  Renaty : po co ty  do niej jeździsz jeżeli robisz sobie nadzieję na udany związek to musisz wiedzieć że takich jak ty męskich smakoszy- kawoszy jest co najmniej kilku, za każdym razem jak jestem w pobliżu tego domu na podwórku stoi policyjny samochód tu spędzają nocne dyżury… a teściowa dlaczego zrobiła z  nią porządek też to widziała, że za mundurem nie tylko panny ale i wdowa szn… Renata miała rację; po co więc mnie  zaprosiła? …..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *