Adwokat

Kiedy w marcu 2016 roku przytulałem do siebie moja malutką córeczkę nie dawały mi spokoju słowa Pani prokurator i dręczył mnie status nadzorowanego przez policje. Oprócz wtorkowych wizyt na komisariacie, w których w okresie późniejszym brała ze mną udział moja kochana córeczka a dyżurni policjanci z czasem stali się jak dobrzy znajomi/spotykałem się z nimi częściej niż z własnymi znajomymi o  zgrozo 😲/ nadal pracowałem jako nauczyciel wychowania fizycznego. Spotkałem wtedy  moją koleżankę po fachu nauczycielkę z pobliskiego gimnazjum, której syn uczęszczał na prowadzone przeze mnie zajęcia zapaśnicze.  Poruszyłem z nią w rozmowie dręczacy mnie problem. Dowiedziałem się od niej, że nauczycielka z gimnazjum, jej koleżanka była również przesłuchiwana przez Prokuraturę w tej samej sprawie pod kątem wychowawstwa córki zaradnej wdowy. Powinieneś znaleźć sobie adwokata poradziła. Może miała rację bez adwokata nigdy nie dowiem się co mieści się w  obszernych aktach pani Prokurator…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *