Zakopane

W pierwszym tygodniu sierpnia 2013 roku wyruszylismy na obóz do Zakopanego, cyklicznie jak co roku. Mieliśmy już stałe miejsce pobytu Ośrodek „Palace” przy ulicy Chałubińskiego w Zakopanem. Około południa podjechałem pod dom „zaradnej wdowy”, aby zabrać jej córkę na obóz. Po pierwszym obozie w Janowie Lubelskim wyraziła chęć pojechania na kolejny, którym był obóz w Zakopanem. Wziąłem zgodę od „zaradnej wdowy” na wyjazd córki i pojechaliśmy po jeszcze jednego uczestnika, chłopca, rok starszego od córki „zaradnej wdowy”. Na miejscu przed jego domem okazało się, że zmuszony jest on zrezygnować z wyjazdu, ojciec chłopca zarządził pilne prace polowe. Z tego też powodu pojechałem tylko z córką „zaradnej wdowy”, która miała dołączyć do poznanych już wcześniej w Janowie Lubelskim obozowiczów. Do Zakopanego dojechaliśmy późnym popołudniem, akurat w tym czasie odbywał się tam Tour de Pologne, co dodatkowo utrudniało dojazd. Na miejscu w recepcji Ośrodka dowiedziałem się, że nasz obóz został odwołany. Zadzwoniłem do trenera koordynatora, który był odpowiedzialny za organizację obozów. Po posiłku mieliśmy wracać z powrotem, lecz córka „zaradnej wdowy” poprosiła czy nie mogłaby spotkać się z wujostwem, które aktualnie przebywa w Zakopanem. Wujkowie na stałe mieszkali w USA i Kanadzie z tej racji nie widywali się ze sobą często.  Zmęczony i zdenerwowany zaistniałą sytuacją oraz ze względu na utrudnienia na drogach doszedłem do wniosku, że w takiej sytuacji najlepiej będzie przenocować w Zakopanem i w dniu następnym wrócić do domu.

Przede wszystkim o zaistniałej sytuacji należało zawiadomić „zaradną wdowę”. Córka „zaradnej wdowy” przy mnie zadzwoniła ze swojego telefonu do matki, która przystała na jej prośbę spotkania z wujkami. Z telefonu dziecka powiedziałem zaradnej wdowie, że przenocujemy w Zakopanem i rano wyjedziemy z powrotem na co „zaradna wdowa” wyraziła  zgodę.
Zameldowalismy się na recepcji gdzie w księdze meldunkowej został odnotowany wpis 1 nocleg i 2 pokoje.
Zjedliśmy spóźniony obiad i udaliśmy się na spotkanie na Krupówki. Po spotkaniu, które zakończyło się po godz.18 wróciliśmy do Hotelu; zjedliśmy tu kolację.
Następnego dnia rano po śniadaniu wróciliśmy do domu.

Później w Sądzie dowiedziałem się że, w Zakopanem byliśmy tylko we dwoje przez  4 dni, i te 4 dni spędziliśmy jak para zakochanych (obiekt czyli „córka zaradnej wdowy”, którym rzekomo miałem się interesować nadal miał BMI powyżej 35, było to dziecko 3 lata młodsze od mojego syna).

Jedna odpowiedź do “Zakopane”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *