Przerwa

Po prawie 2 miesięcznej przerwie postanowiłam kontynuować pisanie( w zastępstwie za męża) przedstawiajac  prawdziwą historię naszego życia  w cieniu paskudnego oskarżenia .  W ciągu ostatnich 2 miesięcy wydarzyło się naprawdę dużo, splot różnych zdarzeń doprowadził  niestety do zatrzymania mojego męża co przy okazji ujawniło „przebiegłość ” i bezwzględność naszych oskarżycieli („trio po trupach do celu”). Zaraz po Świętach Wielkanocnych w poświąteczna środę 24.04.2019 wyruszylismy (ja i mój mąż) do Warszawy do studia TVP. Kilka dni wcześniej zostaliśmy zawiadomieni przez pania redaktor z Warszawy  że zapraszają nas do studia z „naszym problemem”. W okresie poświątecznym mąż wrócił do szpitala, na przepustce był  tylko przez 2 świąteczne dni. Zainteresowanie nasza sprawa ze strony redakcji „Sprawa dla reportera” to była dla nas szansa na pokazanie „sumienności „i  „rzetelności ”   polskiego Wymiaru Sprawiedliwości (począwszy od Prokuratury poprzez Sąd Rejonowy do Sądu Apelacyjnego) w ustaleniu prawdy. Po ponad trzyletnim dochodzeniu (2015-2018) podczas którego przesłuchani  świadkowie nie potwierdzili prawdziwości wersji zdarzeń przedstawionych przez  córkę zaradnej wdowy a wręcz ujawnili że w kilku sprawach kłamała bez żadnego dowodu na winę oskarżonego niezawisłe organa sprawiedliwosci skazują nauczyciela. Media były dla nas szansa na obnażenie tego (łagodnie mówiąc) ” przekrętu”. Pani Ordynator oddziału na którym przebywał mąż na naszą prośbę zgodziła się na wypis męża ze szpitala ze wzgledu na szczególne okoliczności (spotkanie z panią redaktor Elżbietą Jaworowicz). Tak więc wyruszyliśmy do naszej stolicy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *